Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mity. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mity. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 listopada 2013

EarthKAM zakończony

I:\orbiter\ch7\EarthCam\EarthCam.htm
I:\orbiter\ch7\EarthCam\Litografie\ElectronicLithographs.htm
I:\pappert\guideddiscovery\archeologia\indeks.htm
"Congratulations on a successful Fall November 2013 Mission! A total of 16883 photo requests were made by 423 participating schools. Great job!" - właśnie przeczytałem w mailu. Skończyła się właśnie dogrywka z EarthKAM'u, która została zapowiedziana miesiąc temu.
EarthKAM jest sponsorowanym przez NASA projektem umożliwiającym uczniom z całego świata wykonywanie zdjęć przy pomocy aparatu cyfrowego znajdującego się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Podstawowe informacje umożliwiające rejestrację i uczestnictwo w tym projekcie znajdują się w poniższej prezentacji:

"It is so clear from that perspective how fragile our existence is." - Sally Ride
Pochodzi ona jeszcze z początku tego roku. Znajdującą się poprzednio powyżej polską wersję przeniosłem na Layerscape. Jest ona dostępna (po zalogowaniu) pod adresem: http://www.layerscape.org/Content/Index/1213
Jeżeli ktoś chce się tylko zapoznać z  funkcjonowaniem interfejsu EarthKAM'u, może przejść na stronę: https://earthkam.ucsd.edu/home, potem kliknąć Log in. Pojawi się okno, gdzie odpowiednio można wpisać w pole  Username centerf zaś w pole Password warsztat, potem zatwierdzić klikając przycisk Log in.
Znajdujący się poniżej wykaz tekstów w ramach porządków właśnie przeniosłem na Layerscape:
Jest on dostępny (po zalogowaniu) pod adresem: http://www.layerscape.org/Content/Index/1211
Aby uzyskać dodatkowe informacje, warto odwiedzić Help gdzie można znaleźć między innymi aktualizowany podręcznik misji oraz odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania. Warto również zajrzeć na EuHou, gdzie znajduje się Wyspa Robinsona przybliżająca nieco posługiwanie się EarthKAM'em. No i jeszcze na koniec może jedno ze zdjęć:
Z umieszczonego w nim opisu mogę się dowiedzieć że przedstawia ono Kretę, w której centralnej części wznosi się góra Ida. To właśnie w jednej za znajdujących się w niej grot miał się wychować Zeus, ukrywany przez Reę przed zazdrością Kronosa. Próbuję cofnąć się w wyobraźni do tamtych czasów. Po drodze znajduję Uranosa w końcu trafiam na Akropol. Wątpię, czy jeszcze kiedykolwiek uda mi się go zobaczyć.
Wersja pierwotna: 21-10-2013

niedziela, 16 grudnia 2012

Uranos odnaleziony?

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\MOA\MOAIndeks.htm 
I:\outdoordisk\mitoparkzator\Parkmitologii.htm
Cóż stało się z dumnym bogiem pierwotnego świata zdradzonym przez żonę i syna? Wikipedia podaje że usuwa się w cień. A może bezpiecznie się schronił w Niepołomicach?
Przycupnął na jednej ze ścian ciągle podtrzymując cały niebieski zwierzyniec oraz Ziemię. Kto wie, być może dołączy do mitów co sięgnęły wirtualnych gwiazd ...

poniedziałek, 7 listopada 2011

Mity sięgają gwiazd

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\music\MuzykapodWWTIndeks.htm
Dziś mamy kolejny seans, tym razem będący przeniesieniem w wirtualny kosmos WorldWide Telescope fragmentu "Mitologii" Jana Parandowskiego: 
Tworząc go, chciałam pokazać w jaki sposób można wykorzystać WorldWide Telescope podczas zajęć literackich. Mity i legendy świetnie się do tego nadają. Na początku przygotowałam tekst w Wordzie ("Dziwy niebieskie"), który miał zostać wyświetlony na poszczególnych klatkach seansu. Następnie ze Stellarium wypreparowaliśmy z Jackiem interesujące nas grafiki gwiazdozbiorów. Konstelacje w WWT mają nazwy łacińskie, więc jeszcze przed stworzeniem seansu, przygotowałam listę potrzebnych łacińskich nazw gwiazdozbiorów. Potem tylko praca nad seansem i niezła zabawa z animacją grafik:) Efekt można zobaczyć na załączonym filmie. Seans będący podstawą nagrania można pobrać z MediaFire klikając tutaj [7,55MB]. Wykorzystana muzyka to Oktober artysty Bersarin Quartett.
Wracając jeszcze do Stellarium. Tak wygląda grafika przedstawiająca gwiazdozbiór Panny wewnątrz tego programu:
Można ją skopiować wykonując zrzut ekranu. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie, skoro wszystkie grafiki gwiazdozbiorów są zapisane w folderze gdzie znajduje się Stellarium. Wystarczy dobrze poszukać;) Podobnie jest również ze znajdującymi się w programie panoramami:
Dla przypomnienia, umieściliśmy powyżej grafikę z tekstu  Słońce w kulturze, przy okazji przypominając sobie jedne z muzealnych zajęć. Na zakończenie przypominamy, że materiały na temat tego jak tworzyć seanse znajdują się w sekcji Ambasadorzy WorldWide Telescope na portalu EuHou.

niedziela, 20 lutego 2011

Orion a wierzenia Majów.


Majowie wnikliwie obserwowali niebo, w tym celu budowali nawet obserwatoria. Najbardziej znane znajduje się w Chichen Itza. Nazwa tej budowli El Caracol - oznacza ślimaka. Jest to okrągła wieża mająca 12m wysokości i 6,7m średnicy. Zbudowano ja na dwóch tarasach a w jej wnętrzu umieszczono spiralną klatkę schodową, która prowadziła do górnej komory. Najprawdopodobniej z jej okien, umieszczonych promieniście Majowie dokonywali swych obserwacji astronomicznych. Dzięki rozszyfrowaniu glifów poznano niektóre historie o tym, co widzieli Majowie na niebie. Nazywali oni Oriona Ak'Ek tj. żółwia gwiazda.
Był on przedstawiany jako żółw z trzema kamieniami na skorupie, która symbolizowała ziemię. Te trzy gwiazdy: Alnitak, Saiph i Rigel, tworzą trójkąt równoboczny, zwany "trzy kamienie serca". Sercem tym dla Majów było ognisko. W centrum trójkąta złożonego z "kamieni z paleniska" znajduje się mgławica M42. Widziano ją jako płomień, zwany K'ak. Potomkowie Majów nadal odnoszą się do triady trzech gwiazd w konstelacji Oriona nazywając je "kamiennym ogniskiem" a mglista mgławica poniżej pasa Oriona zwana jest "dymem z paleniska". Film poniżej przedstawia mit o heroicznych braciach bliźniakach.
Orion uważany jest przez Majów za pierwszego ojca, zwano go Hun-Hunahpu (Jeden-Hunahpu). Dosłowne znaczenie "hun" w języku Majów znaczyło - jeden jest pan. Miał on brata bliźniaka zwanego Siedem-Hunahpu. Rodzicami owych bliźniaków byli Ixpiyacoc i Ixmucane, którzy później odegrali kluczową rolę w stworzeniu pierwszych ludzi. Bracia lubili grać w pokatok, na specjalnym polu do gry. Grali używając gumowych piłek, których nie mogli dotknąć rękoma. Kiedy bracia nie grali w piłkę czas umilali sobie grą w kości. Boisko do gry niestety znajdowało się nad wejściem do Xibalby - podziemnego świata. Hałas grających w piłkę braci strasznie rozzłościł panów podziemia. Dwóch spośród władców Xibalby wezwało bliźniaków, aby zagrali w piłkę w ich świecie. Mieli oni nadzieję zabić braci i zabrać im boisko. Tymczasem Ixmucane podejrzewała niecne intencje władców podziemia i próbowała przekonać synów, aby nie schodzili tam. Niestety bracia sami przypieczętowali swój los. Aby dotrzeć do Xibalby musieli pokonać trzy rzeki. Pierwsza była pełna krwi, druga ropy a trzecia ostrych kolców. Po ich przekroczeniu na braci czekały następne zadania. Nie zdołali ich jednak wykonać i zostali złożeni w ofierze. Ich ciała spalono i pogrzebano pod boiskien, a Jeden-Hunaphu ścięto głowę, która zawisła na kalebasowym drzewie. Inna wersja tego mitu podaje, iż głowa została zamieniona z czasem w tykwę i nikomu nie wolno było patrzeć na to drzewo ani jeść z niego owoców. Sprzęt braci do gry został wyrzucony. Znalazła go zrozpaczona matka i ukryła w swym domu. Pewnego dnia młoda dziewczyna, Ixquic - Krwawy Księżyc - zatrzymała się aby spojrzeć na drzewo. Głowa Jeden-Hunaphu splunęła jej na rękę i od razu zaszła w ciąże. Wygnana przez ojca, aby uratować swe nienarodzone dzieci, udała się na niebiosa, do domu Ixmucane. Tam powiła kolejne pokolenie bliźniąt. Na świat przyszli bracia : Hunaphu i Ixbalanque, którzy zostali włączeni do rodziny Ixmucane, ich babki. A miała ona jeszcze innych synów: Jeden-Małpa i Jeden-Rzemieślnik. Bliźniacy byli bystrzy i świetnie radzili sobie podczas łowów. Dysponowali ponadto magicznymi mocami i byli żądni przygód. Ich uroda oraz mądrość wzbudzały zazdrość u przyrodnich braci, którzy wykradali im jedzenie i wpędzali ich w kłopoty. Jeden-Małpa i Jeden-Rzemieślnik byli wybuchowi i leniwi, ale odznaczali się artystycznym talentem. W końcu bliżniacy uwięzili ich na drzewie i przemienili w małpy. Pewnego dnia podczas polowania schwytali szczura. Już mieli go zjeść, gdy zwierze opowiedziało im o losie, jaki spotkał ich ojca i wuja w Xibalbie. Szczur wyjawił też, że sprzęt do gry w piłkę, który należał do ich ojca, przechowywany jest teraz w domu ich babki. Jak to bywa w mitach, i nie tylko, historia lubi się powtarzać. Drugie pokolenie bliźniąt pokochało grę w piłkę tak samo mocno jak Jeden-Hunaphu i Siedem-Hunaphu. Postanowili, że pomszczą śmierć ojca. Nie minęło wiele czasu, a ich nieustająca gra nad wejściem do podziemia zaczęła drażnić władców Xibalby. Bracia, podobnie jak ojciec i wuj, musieli pokonać trzy rzeki, a gdy dotarli do świata podziemi, czekała ich seria trudnych zadań do wykonania. Bliźniacy dzielnie przetrwali niebezpieczeństwa kolejnej nocy, które spędzili w Domu Mroku, Domu Brzytew, Domu Jaguara, Domu Zimna i Domu Ognia. Ostatnią i najtrudniejszą noc musieli przetrwać w Domu Nietoperzy. Najbardziej brutalny z gacków odgryzł Hunaphu głowę. Zgodnie z rozkazem władcy podziemi, miał nią zagrać Ixbalanque w pokatok. Jednak sprytny brat ukrył głowę Hunaphu a do gry wziął królika. Następnie przytwierdził głowę brata z powrotem do ciała. Po przejściu wszystkich prób i wykonaniu wszystkich zadań, bliźniacy poświęcili swe życie w ogniu. Po kilku dniach wyłonili się jako stworzenia o sylwetkach ryb. W tej postaci przemierzali podziemia i umilali śpiewem, tańcem i magią czas ludziom. Wreszcie zostali wezwani przed oblicze dwóch najpotężniejszych władców ciemności. Po przedstawieniu się znowu otrzymali polecenie złożenia siebie w ofierze. Posłusznie wypełnili rozkaz, a chwilę później wrócili do życia. Zwycięscy bliźniacy wstąpili na niebiosa aby stać się Słońcem i Księżycem.
Ten mit przedstawia ideał życia po śmierci zgodnie z wierzeniami Majów. Ofiara złożona z ludzkiego życia prowadziła do odrodzenia się duszy w stanie wyższym. Stąd mit o Bliźniętach można porównać do egipskiego mitu o Ozyrysie, który także uosabiał Oriona. O czym napiszę w kolejnym poście.

Tekst przygotowałam w oparciu o "Mitologia- mity i legendy świata" wyd. PWN 2009 oraz stronę internetową: http://www.authenticmaya.com/maya_astronomy.htm oraz http://www.godchecker.com/pantheon/mayan-mythology.php?_gods-list . Grafiki zaczerpnięte są z powyższych stron bądź Wikipedii.

sobota, 12 lutego 2011

Miesiąc z Orionem?

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\orion.htm
Kto wie - zobaczymy. Kiedy bowiem przeglądam dzisiejsze zdjęcia z warsztatów w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, które poświęciliśmy gwiazdozbiorowi Oriona łapię się na tym, że na pewno na tym jednym tekście się nie skończy.Zdjęcie, które widać powyżej jest jednym z setki, które wykonaliśmy w trakcie warsztatów. Prace plastyczne trzymane przez dziewczynki przedstawiają mgławicę Koński Łeb. Pozostałe zdjęcia, jak zwykle przerzucimy do albumu być może już jutro, a tymczasem na początek prezentacja, od której Dorotka rozpoczęła zajęcia:
Napiszemy jeszcze z pewnością o Globe at Night, który rozpocznie się niebawem. Będzie tekst o WorldWide Telescope, który "z pewną nieśmiałością" wprowadziliśmy do dzisiejszych zajęć. Pokażemy, jak zwiedzać Oriona przy pomocy darmowej Celestii. A tymczasem zachęcam was do instalacji Stellarium.
Program ten ułatwi wam znalezienie Oriona, który obecnie jest jednym z najlepiej widocznych gwiazdozbiorów. Powyżej uchwyciłem go o godzinie 20, gdy znajduje się prawie dokładnie nad południową częścią widnokręgu.

wtorek, 3 listopada 2009

Gwiezdna Rodzinka :)

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\smallWanders\SmallWandersIndeks.htm
O tak, piszę to całkiem serio, bowiem mam tu na myśli cztery postacie mitologiczne tworzące (tu odrobina sarkazmu) Rodzinę przez duże R. Tymi postaciami a zarazem położonymi obok siebie gwiazdozbiorami są: Kasjopeja, Cefeusz, Andromeda i Perseusz.
Cała historia zaczyna się od zadufanej w sobie królowej Kasjopei, żonie etiopskiego władcy Cefeusza. Z powodu swej urody wywyższała się nad innymi ziemskimi kobietami a nawet nimfami morskimi - Nereidami. Mające dość przechwałek Nereidy przekonały Amfitrytę (inna wersja mówi o Posejdonie), aby ta dokonała zemsty na Kasjopei. Nasłała ona na Etiopię falę powodzi i innych zniszczeń. Na dodatek z morskich głębin został wysłany olbrzymi wieloryb (lub potwór wg. innych podań), który pożerał wszystko co żywe na swej drodze. Kasjopei nie pozostało nić innego jak tylko przebłagać rozgniewane nimfy i ... wydać potworowi własną córkę Andromedę. Zmuszona oddać swe życie dla dobra poddanych została przywiązana do skały, by tam czekać nadejścia potwora i swej niechybnej śmierci. Na szczęście zjawił się dzielny Perseusz, jej przyszły mąż ( tak to w mitach i bajkach bywa), aby uratować ją przed nadejściem kata. Pokonał on potwora przy pomocy wcześniej zdobytej w walce głowy Meduzy, która nie raz była mu pomocna w walce z nieprzyjaciółmi. Ten kto spojrzał na ową głowę zaraz zamieniał się w kamień.
I to już koniec tej krótkiej opowieści o Kasjopei - Matce, Cefeuszu - Ojcu, Andromedzie - córce i Perseuszu - zięciu. Spójrzcie na rozgwieżdżone niebo, odnajdźcie tą mityczną rodzinkę. Zachęcam do innych wędrówek po niebie z mitami. Jest tam umieszczonych tyle historii.

środa, 8 lipca 2009

Bajka zapisana na niebie.

Wreszcie przedwczoraj niebo było bezchmurne i mogłam pójść na obserwacje. Niestety sama, to nie jest ten sam "fun" co z Jackiem. Korzystając z dobrej pogody (niestety dziś znowu leje) oglądałam Trójkąt Letni - Łabędzia, Orła i Lutnię.
Ile historii i mitów kryje się za nimi. Oba ptaki - orzeł i łabędź - to nikt inny tylko sam Zeus majestatycznie lśniący na niebie. W postaci łabędzia uwiódł Ledę, a z dwóch jaj (owocu ich związku) zrodzili się Helena Trojańska i Kastor. Jako orzeł porwał Ganimedesa, by ten mu usługiwał na Olimpie. Jeszcze inne podanie głosi, że orzeł co dzień pożerał wątrobę Prometeusza. Była to kara za danie ludziom ognia. Dopiero Herakles uśmiercił orła swą strzałą. Czy aby te konstelacje nie przypadkiem znajdują się obok siebie? Pozostaje nam jeszcze lutnia, znana już starożytnym arabom, która oznaczała "ptaka uderzającego w dół" ze złożonymi skrzydłami. Dla Greków utożsamiała lutnię Orfeusza, który grając na niej, poszukiwał swej ukochanej Euredyki. Co jeszcze można zobaczyć, ile mitów zawiera w sobie nieboskłon - zobaczcie sami patrząc na odwieczną bajkę zapisaną na niebie.

wtorek, 2 czerwca 2009

Herakles - mity sięgają gwiazd.

Herakles (w mitologii rzymskiej nazywany Herkulesem) - był synem Zeusa i królowej Alkmeny. Ojciec chcąc zapewnić mu nieśmiertelność, zabrał go na Olimp i położył przy śpiącej Herze, tak by mógł ssać jej pierś. Jednak gdy Hera się zbudziła odtrąciła nie swoje dziecko. Według legendy kilka kropel jej mleka rozlało się po niebie i powstała z nich Droga Mleczna. Herakles znienawidzony przez Herę całe życie był przez nią prześladowany. To właśnie ona wysłała dwa potężne węże, by udusiły Heraklesa. Mały Herakles udusił oba węże ku zdumieniu swej matki i ojczyma Amfitriona. Był silny niczym tur. Mając osiemnaście lat zabił lwa i z jego skóry zrobił sobie okrycie, a z jego głowy hełm. Bogowie go lubili; Hermes dał mu miecz, Apollo strzały, Hefajstos kołczan a Atena pancerz. Z drzewa oliwnego, które wyrwał wraz z korzeniami sporządził sobie potężną maczugę, z którą nigdy się nie rozstawał.Gdy wybuchła wojna w Tebach, ruszył królowi z pomocą. Król Kreon z wdzięczności dał mu swą córkę - Megarę - za żonę. Pewnego razu składając bogom ofiarę ogarnęło go szaleństwo. Zabił wówczas swą żonę i dzieci. Za namową delfickiej wyroczni Pytii miał udać się do Myken i zaciągnąć się na służbę u króla Eurysteusa. Ten kazał mu wykonać 12 niebezpiecznych prac:
  • Zabicie lwa nemejskiego
  • Zgładzenie hydry lernejskiej
  • Schwytanie łani kerynejskiej
  • Schwytanie dzika erymantejskiego
  • Oczyszczenie stajni Augiasza
  • Przepędzenie ptaków stymfalijskich
  • Schwytanie byka kreteńskiego
  • Schwytanie klaczy Diomedesa
  • Zdobycie przepaski Hippolity (królowej Amazonek)
  • Uprowadzenie wołów Geriona
  • Przyniesienie złotych jabłek z ogrodu Hesperyd
  • Pojmanie Cerbera
Gdy uporał się już ze wszystkimi zleconymi pracami i odpokutował swe winy, Herakles postanowił ponownie się ożenić. Właśnie nadarzyła się ku temu sposobność, gdyż pewien król chciał wydać za mąż swą córkę temu, kto zwycięży go w strzelaniu w łuku. Herakles stanął do zawodów i zwyciężył. Jednak bracia królewny bojąc się Heraklesa i jego napadów szału, nie chcieli oddać mu siostry. Wtedy jeden z nich został zabity. Za przelanie niewinnej krwi bogowie oddali Heraklesa za karę na trzyletnią służbę do królowej Omfalii. Po skończonej służbie poślubił królewnę Dejanirę. Przeprawiając się wbród przez rzekę Euenos spotkali centaura Nessosa, który zaofiarował swą pomoc, by przenieść Dejanirę na drugi brzeg. Gdy Herakles oddalił się Nessos zaczął uciekać z jego ukochaną.
Jednak porywacza dosięgła strzała herosa. Nessos umierając rzekł do niej: "Jeżeli chcesz mieć niezawodny środek, aby na zawsze zachować dla siebie miłość twego męża, nabierz trochę mej krwi, która jest w tych sprawach cudownym lekarstwem". Dejanira okazała się bardzo zazdrosną żoną. Chcąc być pewną miłości swego męża, nasączyła koszulę Heraklesa krwią centaura. Okazała się ona okrutnym jadem, który wżerał się w ciało Heraklesa, gdy ten ubrał koszulę. Herakles wyrywał kawałki ciała wraz z materiałem. Dejanira nie widząc dla niego ratunku popełniła samobójstwo. "Tymczasem Herakles udał się na górę , sam sobie ułożył stos pogrzebowy, rozesłał na nim skórę lwa, pod głowę położył maczugę i tak legł aby żywcem spłonąć. Ledwie jednak pierwsze płomienie objęły bolesne ciało rozległ się huk gromu i błyskawice zorały pociemniałe niebo". Herakles na chmurze został wzięty do nieba. Odtąd na niebie możemy oglądać Heraklesa jako gwiazdozbiór.
Fragmenty tekstu: "Mitologia" Jana Parandowskiego
Fotografie - wikipedia

środa, 27 maja 2009

Helios - kult Słońca w starożytnej Grecji.

Helios (gr. Ἥλιος "Słońce") – w mitologii greckiej wszystkowiedzący bóg słońca, na ognistym wozie (rydwanie) wędrował po niebie. Syn Hyperiona i Thei, brat Eos i Selene. Jest jednym z najstarszych bogów tej mitologii.
Był przedstawiany jako piękny mężczyzna z głową w aureoli słonecznych promieni, objeżdżający świat na rydwanie i obdarzający go światłem i ciepłem. Codziennie wyjeżdżał ze wschodniej części oceanu w swej złotej kwadrydze zaprzężonej w cztery białe, nieśmiertelne rumaki, a były to - Ksand, Podarg, Ajton i Lampos.
Helios był czczony na Peloponezie, a szczególnie na wyspie Rodos, która nosiła imię jego ukochanej nimfy. Na tej wyspie ok. 290 roku p.n.e. zbudowano na cześć Heliosa gigantyczny posąg wykonany z brązu nazywany kolosem rodyjskim.
Posąg ten uznawany jest obecnie za jeden z siedmiu cudów świata. Według opisów starożytnych kolos przedstawiał boga Heliosa w postawie wyprostowanej, odchylonego nieco do tyłu, wpatrującego się z natężeniem w dal i osłaniającego prawą dłonią oczy. Głowę jego zdobiła promienista korona. Całość stała na marmurowym postumencie wybudowanym u wejścia do zatoki portu.

niedziela, 22 marca 2009

Saturn w mitologii rzymskiej.

W mitologii rzymskiej Saturn był staroitalskim bogiem rolnictwa i zasiewów. Małżonką Saturna była Lua, potem Ops. Jego synem był Pikus. Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem, a Ops z grecką Reą.
Według jednego z podań Jowisz strącił z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii. Za czasów jego panowania zapanował wówczas wiek złoty. Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli. Najprawdopodobniej jako pierwszy ustanowił prawa w Italii. Według innego podania, Saturn czyli inaczej Kronos, gdy utracił władzę nad światem, przybył z Grecji do starożytnej Italii i zaczął panować na Kapitolu. Ponownie nadmienia się, iż za czasów jego panowania nastał złoty wiek, tzn, czasy w których ludzie żyli w szczęściu i zgodzie, panował ład i porządek, a ludzie byli dobrzy i pobożni. Przypisuje mu się także założenie osady, która zawdzięczała swą nazwę jego imieniu. Podobno nauczył mieszkańców ówczesnej Italii uprawy roli i winnic oraz wynalazł pierwsze narzędzia. W tej kwestii zgodne są różne podania.

Pierwotne ludy Italii składały Saturnowi ofiary z ludzi. Później, bo w roku 497 p.n.e. zbudowano na wzgórzu kapitolińskim świątynię Saturna i zaprzestano składać ludzkie ofiary. Od tego czasu obchodzono święto ku czci Saturna - Saturnalia. Święto odbywało się co roku, w dniach od 17 do 23 grudnia. Było to święto pojednania i równości wszystkich ludzi. Podczas obchodów zacierały się różnice pomiędzy panami a niewolnikami.

sobota, 21 marca 2009

Saturn w mitologii greckiej.

Saturn w mitologii greckiej utożsamiany był z Kronosem, jednym z dwunastu Tytanów. Był najmłodszym synem Gai (Ziemi) i Uranosa (Nieba). Oprócz Tytanów na świat przyszło także pokolenie Cyklopów i Sturękich.
A wszystko zaczęło się tak:
Niebiański Uranos z gniewem spoglądał na swe potomstwo. Zrzucił Cyklopów i Sturękich do Tartaru, królestwa podziemi, tym samym skazując je na wieczne męki. "W sercu Gai-Matki wzbierał się gniew i żal do małżonka (...), nieraz skarżyła się Tytanom na okrucieństwo Urana bojąc się, że i te dzieci ukochane zechce jej wyrwać wyrodny ojciec i strącić w wieczne ciemności".
Najpotężniejszym i najdzielniejszym z Tytanów był Kronos (Κρόνος, Krónos). Postanowił pomścić cierpienia matki i swych braci. Ostrym sierpem podarowanym przez Gaję, zakradł się Kronos do siedziby swego ojca. Tam "Uranosa okaleczył haniebnie, a potem bezsilnego strąćił w otchłanie Tartaru z wysokości niebios". Zraniony ojciec spadając w czeluści rzucił klątwę na Kronosa: "Przeklęty, wyrodny synu! Nieszczęsny los cię czeka, podobny mojemu. Kara cię nie minie za twą zbrodnię i zemsta moja przyjdzie, gdy czas się wypełni. Z woli przeznaczenia strącony będziesz do Tartaru przez własne dzieci i panowaniu twemu nad światem przyjdzie kres".
Za panowania Kronosa i Rei pokój i szczęście gościło na ziemi. Nastał czas złotego wieku - według greckiego poety Hezjoda, ludzi stworzyli bogowie: pięć różnych pokoleń następowało po sobie. Złoty wiek- pierwsze pokolenie - symbolizował ideał szczęścia. Nikt nie zaznał trudu wojny, cierpienia czy zbrodni. Mijały lata a Kronos przez cały czas obawiał się ojcowskiej klątwy. Aby nie mogła się ona spełnić połykał on swe dzieci zaraz po urodzeniu. Tak we wnętrznościach swego ojca zniknęli: Posejdon, Hades, Demeter, Hera i Hestia.
Gdy Rea miała powić swe szóste dziecię, zamiast dziecka podała Kronosowi kamień owinięty w pieluszki. Tak zostało ocalone życie Zeusa, podstępem ocalonego syna Kronosa. Zeus został ukryty na Krecie, na górze Ida. Jako dorosły mężczyzna stanął przed Reą. Dni Kronosa dobiegały powoli końca. Podczas uczty, Rea dolała środka wymiotnego do nektaru. "Kronos wstrząśnięty bólem jak góra olbrzymia ziejąca ogniem i dymem, co z rykiem wyrzuca ze swych głębin rozpalone głazy i skały, musiał wypluć ze swych trzewi wszystkie połknięte ongiś dzieci". Pokój panował krótko, bowiem rozgorzało wojna między Tytanami na czele z Kronosem a Zeusem. Walka trwała długo. Gaja doradziła Zeusowi, aby uwolnił z Tartaru Cyklopów i Sturękich. Cyklopi dali Zeusowi piorun, broń niezwyciężoną a Sturęcy wsparli go siłą swych rąk. Tytani zostali zwyciężeni i strąceni do podziemnego świata już na zawsze. Tak dobiegło końca panowanie Kronosa na ziemi.

Tekst zaznaczony pochyło pochodzi z "Mity Greków i Rzymian" Wandy Markowskiej.

poniedziałek, 22 grudnia 2008

Astrodziedzictwo.

Powyższe zdjęcie przedstawia Stonehenge, zaś jego autorem jest Clive Ruggles, profesor archeoastronomii oraz szef działającej w ramach obchodów Międzynarodowego Roku Astronomii grupy roboczej, której zadaniem jest wypracowanie kryteriów umożliwiających stworzenie listy najważniejszych dla kultury ludzkości obiektów astronomicznych (Urania). Co ostatecznie znajdzie się na tej liście, jeszcze nie wiadomo - warto jednak zapoznać się z archiwum fotograficznym profesora. Liczy ono przeszło 1000 zdjęć. Mnie jednak najbardziej ciekawi szeroki zakres zagadnień poruszanych przez archeoastronomię oraz możliwość wykorzystania ich jako inspiracji do projektowania różnorodnych zajęć. Na szybko przychodzą mi do głowy:
  • zajęcia plastyczne z wykorzystaniem symboliki astronomicznej pochodzącej z różnorodnych kultur.
  • zajęcia polegające na tworzeniu modeli dawnych przyrządów astronomicznych. Można tu wykorzystać jako inspirację wykaz kolekcji związanych ze starymi przyrządami astronomicznymi. Może nie warto rozpoczynać od tak skomplikowanej rekonstrukcji, jakiej podjął się pewien brytyjski kurator muzealny, natomiast jakieś astrolabium powinno się bez trudu udać.
  • tworzenie makiet starożytnych budowli związanych z astronomią - myślę że wdzięcznym i prostym tematem mogą być tutaj szczególnie budowle megalityczne. Udało mi się też znaleźć przepis na wykonanie kamiennego kręgu nawiązującego zasadami konstrukcyjnymi do Stonehenge.
  • tworzenie symulacji komputerowych zawierających elementy związane z archeoastronomią: tutaj i tu znajdują się panoramy do Stellarium zawierające również motywy związane z archeoastronomią, tu znajduje się Stonehenge do Orbitera
  • wszelkie zajęcia nawiązujące do mitologii związanej z niebem. Mitologia grecka jest tutaj oczywistą inspiracją. Warto pamiętać jednak również o innych kulturach. Tutaj na przykład znajduje się świetna strona poświęcona mitycznej Irlandii. Warto też przyjrzeć się rysunkom konstelacji możliwych do wyświetlenia przez programy astronomiczne. Tutaj możesz zobaczyć, jak to wygląda w Stellarium. Tutaj natomiast zobaczysz rysunki konstelacji Heweliusza przeniesione do Celestii dzięki Jestr'owi.
Myślę, że tematyka jest tak szeroka, że każdy może odnaleźć tu coś dla siebie.

sobota, 29 listopada 2008

Jak gra w senet uratowała Nut (2). Kalendarz egipski.

cd. posta "Jak gra w senet uratowała Nut".
Wymyślony przez Thota fortel należało wcielić w życie. Zadaniem Nut było wkraść się w łaski Selene. "Udasz się do niej i powiesz, że przynosisz poufne wieści. Zdradzisz jej w sekrecie, że umawiam się z Re, aby pozbawić ją jej domeny, że Re jest skłonny mi ustąpić, że jej nie poważa...Potem pozostanie ci tylko zaproponować jej grę w seneta jako sposób na rozstrzygnięcie naszego sporu" . Nut przybyła do Selene, szybko zaskarbiła sobie jej przychylność. Bogini uwierzyła w słowa Nut i zgodziła się na rozstrzygnięcie sporu z Thotem. Całymi dniami rozgrywały partie seneta, tak by Selene mogła wprawić się w grze. W umówionym dniu w pałacu Selene zjawił się Thot. Przyniósł ze sobą hebanową planszę do gry, którą zdobiły hieroglify a pionki do gry wykonane były z kości słoniowej. Gra rozpoczęła się na dobre a Nut była świadkiem pojedynku. Gra nie szła Selene dobrze, co raz jej pionki zatrzymywały się. Natomiast pionki Thota szły do przodu bez przeszkód.
Należy tu wspomnieć, iż Thot był wynalazcą seneta i do tej pory nie przegrał żadnego pojedynku. Każdy jego ruch wiódł go ku zwycięstwu, a Selene była coraz bardziej zrozpaczona. "Spojrzała ku niebu, na którym Księżyc zaczynał swą nocną wędrówkę. Ileż z jego świecenia będzie musiała odstąpić Thotowi, jeśli poniesie porażkę w grze, na którą nieopatrznie przystała?Przez ile nocy Księżyc będzie musiał kryć się w cieniu Słońca, pozbawiając świat swojego blasku, jeśli Thot zażąda umówionej zapłaty?"Pokonana Selene dostrzegła triumfalne spojrzenia wspólników. Zrozumiała, że stała się ofiarą spisku i zmowy, ale dlaczego?. Wszak przecież ugościła Nut w swym domu jak siostrę. Thot wyjawił prawdę o zakładzie oraz problem Nut. W łonie jej pojawiły się dzieci, niestety nie tylko wielkiego Re. Przed jego gniewem Nut zbiegła i znalazła schronienie u Thota. Zazdrosny Re rzucił na swą ukochaną klątwę, aby w żadnym dniu roku nie urodziła swych dzieci. Dlatego "podstępem skłoniłem cię do zakładu, by wygrać od ciebie dni księżycowej miary, nad którymi bóg Słońca nie ma władzy. Wystarczy, że oddasz mi niewielką część księżycowego świecenia, tyle, bym mógł z niego złożyć pięć dni potrzebnych Nut, aby powiła swoje dzieci" - wyjaśnił Thot. Słowa te Selene wysłuchała w skupieniu, wahała się i długo myślała. Ostatecznie wyraziła zgodę i oddała owe pięć dni Thotowi. Dzięki tym pięciu dniom dodanym do kalendarza solarnego Nut została ocalona od przekleństwa i mogła urodzić swe dzieci. Zazdrosny Re nie mógł się temu przeciwstawić.W pierwszym dniu wygranym przez Thota powiła Ozyrysa, przyszłego króla Egiptu, boga ładu i piękna, władcę świata podziemnego. W drugim dniu na świat przyszedł Horus starszy. Obaj byli synami Re. Trzeciego dnia powiła Seta- boga pustyni, burzy i walki, który w przyszłości miał zburzyć porzadek maat i wystąpić przeciwko dobru i swemu bratu - Ozyrysowi. Jego ojcem był Geb. W czwartym dniu zrodziła się Izyda, córka Thota, żona Ozyrysa. Władczyni nieba i ziemi. Ostatniego dnia na świat przyszła Neftyda, córka Geba.
Mit ten wyjaśnia w jaki sposób rok kalendarzowy zyskał 5 dni i wynosi 365 dni. Staroegipski kalendarz powstał już w trzecim tysiącleciu pne. Dzielił się on na trzy pory, każda po 4 miesiące. Miesiąc liczył równo 30 dni. Podział na trzy pory roku miał związek z corocznymi wylewami Nilu. Ponadto do tych 12 miesięcy dodawano 5 dni, tzw. epagomenai - dni narodzin dzieci Nut, tj. Ozyrysa, Horusa Starszego, Seta, Izydy i Neftydy.
  • achet - pora wylewów,
  • peret - pora cofania się wód - (pora kiełkowania i wzrostu)
  • szemu - pora sucha - pora zbioru
Co roku Nil nanosił na egipskie pola urodzajny muł. Na użyźnionej ziemi uprawiano zboża, warzywa i owoce. Zbiory pozwalały egipcjanom przetrwać kilkumiesięczny okres suszy. Dlatego nie dziwi fakt, iż uważali Nil za bóstwo.

FRAGMENTY MITU ZOSTAŁY WZIĘTE Z "MITY STAROŻYTNYCH EGIPCJAN"ALICJI WACH-BRZEZIŃSKIEJ. FOTKI POCHODZĄ W WIKIPEDII ORAZ RYSUNKÓW MOJEGO, WTEDY 6-CIO LETNIEGO SYNA.

wtorek, 18 listopada 2008

Jak gra w senet uratowała Nut. Kalendarz egipski.

O tym jak pięć dni dodanych do solarnego kalendarza ocaliło Nut od przekleństwa Re.
Wyobrażenie bogini Nut
Kilka tysięcy lat temu egipską ziemią władali bogowie. Według mitologii egipskiej Re był władcą bogów, panem słońca i twórcą świata.
Nut była piękną boginią nieba. Jej mężem i bratem był Geb, utożsamiany z ziemią. Według podań mieli przez całą wieczność być złączeni w miłosnym uścisku. Niestety zostali rozdzieleni przez powietrze - boga Szu, który został w tym celu wysłany przez Re. I tak pomiędzy rozdzielonymi małżonkami powstał świat.
Zakochany w Nut Re rozkochał w sobie boginię. Nauczona zdrady Nut miała wielu adoratorów. Aż pod jej sercem zabiły serca jej dzieci. Pierwszy spostrzegł to Re. Rozwścieczony bóg chciał wiedzieć, kto jest ojcem dzieci.
W obawie przed jego gniewem, Nut zapewniła Re o ojcostwie. Nie mogła mu bowiem wyznać, że są to dzieci kilku bogów. Sekret swój mogła trzymać w tajemnicy tylko do czasu rozwiązania. Potem prawda wyszłaby na jaw wraz z pojawieniem się dzieci. Dlatego Nut postanowiła uciec.
Schronienie znalazła u Thota, boga mądrości. Rozwścieczony Re rzucił klątwę na brzemienną boginię. "Niech żaden dzień w roku nie będzie porą narodzin jej dzieci. Niech błąka się brzemienna całą wieczność, a jej dzieci niech zostaną na zawsze uwięzione w jej łonie!" Długo Thot rozważał jak wybrnąć z tej sytuacji, aż wreszcie znalazł rozwiązanie. Przedstawił Nut swój pomysł: "Jak wiesz boska siostro, o ile moje nauki nie poszły w las, rok liczy sobie 360 dni. Jeśli zdołamy przekonać Selene, aby odjęła kilka dni z kalendarza księżycowego, jesteś uratowana, ty i twoje dzieci. Jednak nie liczyłbym na na jej dobrą wolę. Jest między nami spór o władzę nad Księżycem, wieć musimy uciec się do podstępu, żeby zdobyć jej zaufanie. Selene lubi zakłady. Jeśli zdołamy ją nakłonić do rozegrania partii seneta, a stawką w grze uczynimy dni miary księżycowej, zyskamy dodatkowy czas, którego klątwa Re nie dotyczy". ( źródło Alicja Wach- Brzezińska "Mity starożytnych egipcjan")
Garfiki pochodzą z Wikipedii.

wtorek, 28 października 2008

Mity sięgają gwiazd. Łabędź.

Także i w tym przypadku umieszczenie łabędzia na firmamencie niebieskim ma kilka źródeł powstania. Łabędź utożsamiany jest z Zeusem, Orfeuszem oraz łabędziem, przyjacielem Faetona.
- Oto pierwszy z nich - Zeus, król greckich bogów. Często bywał zakochany w pięknych śmiertelniczkach. Aby łatwiej zbliżyć się do nich używał podstępu i często przybierał różne postacie. Raz był bykiem, innym razem obłokiem a jeszcze innym razem łabędziem. Właśnie pod tą ostatnią postacią uwiódł Zeus niezwykle urodziwą Ledę.
Była ona etolską królewną, żoną Tyndareosa, króla Sparty. Uwieńczeniem ich związku było jajo, które Leda " schowała w złotej puszce, wyścielonej miękkim puchem". Po pewnym czasie zrodziło się z niego dwóch chłopców: Kastor i Polideukes, oraz dwie dziewczynki: Helena i Klitajmestra.
- Według innego źródła prawdopodobnie to Orfeusz został zamieniony w łabędzia i położony na niebie obok swej ukochanej lutni. Orfeusz był królem Tracji, synem boga Apolla i muzy Kaliope.
"Był młody i bardzo piękny. Śpiewał i grał na lutni, tak pięknie, że wszystko, co żyło zbierało się dookoła niego, aby słuchać jego pieśni i grania". Drzewa nachylały nad nim gałęzie, rzeki zatrzymały się w biegu, dzikie zwierzęta kładły się u jego stóp - i wśród powszechnego milczenia on grał".
- Kolejne źródło mówi o łabędziu, wiernym przyjacielu Faetona, syna Heliosa (w późniejszych podaniach Apolla) boga Słońca.
Pewnego razu Faeton wyjechał na ognistym wozie swego ojca i wzbił się pod sklepienie niebieskie. Rumaki poznały jak młoda i niepewna ręka je prowadzi. Zboczyły ze swej codziennej trasy, i raz po raz to wznosiły się to obniżały swój bieg. "Ziemia, której ogień już palił wnętrzności, jęknęła i podniósłszy ręce do nieba, zaczęła wzywać pomocy Zeusa. Król bogów, widząc bożyca pędzącego na zbłąkanym rydwanie i konie spłoszone raził go piorunem". Wtedy to porażony Faeton spadł z wozu i wpadł do rzeki Erydanu. Z pomocą tonącemu udał się łabędź, jego bliski przyjaciel. Niestety, nie zdołał uratować Faetona. Za ten heroiczny czyn, Zeus wyniósł łabędzia na niebo. Tam świeci swym blaskiem, pikując głową w dół, tak jakby nadal przeszukiwał wody Erydanu.

Mitologia Jana Parandowskiego.

Czegóż to nie można znaleźć w sieci ... Mitologia Jana Parandowskiego też jest. Znalazłem ją dzisiaj przypadkiem, przeglądając wykaz odwiedzin naszej strony. Trafiłem w ten sposób na bloga http://byisk.wordpress.com, gdzie Parandowski do pobrania w formacie PDF jest tu. PDF-owe wydanie nie zawiera ilustracji, nie sądzę również żeby zawierało autoryzację autora. Dlatego też jeżeli ktoś chce książkę kupić, to można ją zamówić chociażby wchodząc tu.
A skoro już o mitach mowa, ponieważ dosyć często goszczą one na tym blogu zamieszczam niżej listę tego, co głównie Dorota napisała do tej pory:
Mity sięgają gwiazd. Łabędź.
Patrząc na gwiazdy. Refleksja.
Mity sięgają gwiazd.Plejady.
Mity sięgają gwiazd. Feniks.
Mity sięgają gwiazd. Mała Niedźwiedzica.
Mity sięgają gwiazd. Kallisto - Wielka Niedźwiedzica.
Mity sięgają gwiazd. Smok.
Lew z Heweliusza Nemea z World Winda
Mity sięgają gwiazd. Lew nemejski.
Mity sięgają gwiazd. Selene.
Dioskurowie - synowie Zeusa
Mity sięgają gwiazd. Mały pies.
Mity sięgają gwiazd. Syriusz 2.
Legendy nocnego nieba: Orion.
Celestia - Orion - przygotowanie prezentacji
Mity sięgają gwiazd. Syriusz.
Mity sięgają gwiazd. Orion (2)
Mity sięgają gwiazd. Orion.

poniedziałek, 15 września 2008

Patrząc na gwiazdy. Refleksja.

Każdy z nas nieraz patrzy na rozgwieżdżone niebo. Z czasem fascynacja ta przeradza się w hobby. Dla mnie spoglądanie w gwiazdy ma swe źródło w mitologii greckiej. Wierzenia, bóstwa, herosi i to co było Grekom bliskie przenieśli na nieboskłon. Bohaterzy z czasów Homera, tak wnikliwie opisani w "Mitologii" Parandowskiego nadal błyszczą na niebie. Znajomość mitów dała mi nie lada frajdę do odszukiwania gwiazdozbiorów na niebie. Tak rozpoczęłam przygodę z obserwacjami. Często postacie mitologiczne tak blisko związane ze sobą czy to poprzez wydarzenia, czy to swym pokrewieństwem, są tuż obok siebie tam na rozgwieżdżonym niebie.
Przykładem mogą tu być postacie Kasjopei, Cefeusza, Andromedy i Perseusza. Obserwując niebo wyobrażam sobie losy, jakże nie raz tragiczne, mitycznych postaci. W wyobraźni cofam się tych parę tysiącleci w czasie i patrzę na to co mógł widzieć starożytny Grek. Dlatego konstelacje są tak dla mnie ciekawe - do obserwacji ale i do lektury mitów i historii starożytnej Grecji. Dlatego zachęcam, aby nie tylko w sposób "techniczny" spoglądać w niebo, co raz odnajdując obiekty, ale także zapoznać się z historią powstania danego gwiazdozbioru, źródeł jego nazewnictwa oraz kulturą starożytną. Stąd zrodził się pomysł na serię postów pt. "Mity sięgają gwiazd".
Jeszcze parę linków ku pamięci:
Gwiazdozbiory - lekcja tutaj
Grafiki - tutaj
Grafiki konstelacji gr. tutaj

sobota, 23 sierpnia 2008

Mity sięgają gwiazd.Plejady.

Plejady - "żeglujące", 7 córek morskiej nimfy Plejone i tytana Atlasa. Elektra, Kelajno, Tajgete, Alkione, Maja, Merope i Sterope przyszły na świat na Górze Cyllene. Najstarszą z sióstr była Maja, najmłodszą zaś Merope. Hiady były ich przyrodnimi siostrami, miały także brata Hyasa i siostry Hesperydy.
Jak to nieraz bywa w mitach jest kilka jego wersji, także i umieszczenie Plejad na niebie ma co najmniej dwie. A wszystko zaczęło się tak..
Orion był synem Neptuna, boga morza, był świetnym pływakiem. Bardzo wysoki i przystojny, gdy kroczył po morzu, jego postura wystawała ponad nie. Zakochał się w Merope, córce Atlasa, króla wyspy Chios. Orion oczyścił wyspę z panoszącej się tam bestii właśnie dla niej. Był bardzo natarczywy i gonił za Merope oraz jej siostrami. Pewnego dnia po spożyciu alkoholu zaczął używać przemocy i obrażał siostry. Król Atlas bardzo się rozzłościł i poprosił bogów o pomoc. Orion zapadł w głęboki sen i został oślepiony. Wypędzony powędrował daleko na wschód, gdzie bogowie ulitowali się nad nim, niosąc mu pomoc. W żądzy zemsty ponownie powrócił na wyspę Chios, ale niestety nie zastał tam Atlasa. Udał się więc na Kretę. Tam spotkał boginię Artemidę, panią łowów. Plejady towarzyszyły jej w orszaku. Ponownie ścigane przez Oriona, zostały uratowane przez Zeusa i przemienione w ptaki. Odleciały tak wysoko, że stały się gwiazdami.
Druga wersja mitu, mówi o siedmiu siostrach, które wraz ze swymi przyrodnimi siostrami Hiadami, przemieniły się z żalu w gwiazdy po śmierci ich brata Hyasa, którego ukąsił wąż.
Plejady, to piękne boginki, o których wdzięki zabiegali wszyscy. Elektra, Tajgete i Maja były oblubienicami Zeusa, Alkione Posejdona. W Merope zakochali się Syzyf i Ares. Wszystkie siedem panien zostały przeniesione na firmament niebieski w postaci gwiazd. Jak głosi jedna z legend, słabo z nich świeci zawstydzona Merope, albowiem wychodząc za mąż za zwykłego człowieka Syzyfa, sama stała się śmiertelną. W innej wersji, blada gwiazda Elektry świeci tak słabo, ponieważ nie chce spoglądać na ruiny Troi, miasta założonego przez jej syna Dardanusa.
Na niebie Orion nadal goni Plejady, ale nigdy nie może ich doścignąć. Artemida, utożsamiana z Księżycem, wędruje przez Zodiak i podchodzi blisko Oriona, jednak nigdy go nie dotknie. Natomiast od czasu do czasu zakrywa Plejady.

piątek, 23 maja 2008

Mity sięgają gwiazd. Feniks.


Feniks - łc. phoenix, gr. phoiniks. Mityczny ptak, symbol odrodzenia. Znany był już w starożytności Grekom, Egipcjanom, Arabom oraz na Dalekim Wschodzie.
Jan Parandowski w "Mitologii " tak oto pisze o Feniksie. "W Egipcie było "miasto słońca" - Heliopolis, z którym związano historię "ptaka słonecznego" - Feniksa. Wielkości orła, miał na głowie czub szkarłatny, na szyi złociste pióra, ogon biały, a oczy jak gwiazdy. Żył pięćset lat albo i więcej. Gdy czuł zbliżającą się śmierć, budował gniazdo z wonnych liści i ziół - mirry, cynamonu, nardu - na szczycie palmy. W tym gnieździe umierał spalony przez promienie słońca. Z jego kości rodził się nowy Feniks, który dorósłszy unosił swoje gniazdo będące zarazem grobem ojca i składał je w świątyni słońca".

W Egipcie zwany był Wiecznie Wschodzącym Słońcem. W mitologii egipskiej Feniks łączony był z Ozyrysem - bogiem śmierci i odrodzonego życia. Ptak ten był symbolem Słońca - mówiono bowiem, iż wznosi się w powietrze o świcie, tak jak boska gwiazda. Był przewodnikiem dusz udających się w zaświaty.

W sztuce egipskiej przedstawiano feniksa jako czaplę (bennu), która jest symbolem wiecznie się odradzającego wschodzącego Słońca. Przedstawiano go także jako złotego sokoła z głową czapli, pawia czy bażanta. Według zapisków Herodota Feniks przebywał drogę przez Arabię do Egiptu co pięćset lat, by dostarczyć do Heliopolis jajo z mirry, zawierające ciało zmarłego ojca. Znana jest i inna wersja legendy, która głosi, iż życie Feniksa trwało 450 lat, a kiedy zbliżał się jego kres, uwijał sobie aromatyczne gniazdo, w którym umierał. Z kości i wnętrzności powstawał robak, który po pewnym czasie przeobrażał się w pisklę. To właśnie owo pisklę przenosiło gniazdo do Heliopolis, składając je na ołtarzu Ra - boga Słońca.



W 17 rozdziale "Księgi Umarłych" znajdujemy taki oto tekst - "Jestem jedynym. Jestem Ra, które wzrasta na początku. Jestem filarem Shu, który jeszcze nie powstał. To jest Ra, kreator, który nada kształt innym bogom, którzy będą wskazywać na Ra. Jestem Bennu, jestem stróżem księgi nad księgami, rzeczy które są i które będą."

Feniks u Greków symbolizował odradzającą się po śmierci duszę; w religii chrześcijańskiej symbol ten przeniesiono na osobę Chrystusa. Pod koniec I wieku Klemens dokonał chrześcijańskiej interpretacji mitu o Feniksie, jako alegorię do zmartwychwstania i życia po śmierci. Feniksa również porównywano do Wiecznego Miasta - Rzymu, w czasach późnego Cesarstwa przedstawiano go na monetach.

Feniks jest konstelacją nieba południowego. Z naszej szerokości geograficznej jest niewidoczny.
Gwiazdozbiór Feniksa wprowadzony został pod koniec XVI w. przez holenderskich nawigatorów: Pietra Dirkszoona Keysera i Fredericka de Houtmana. Przedtawia mitycznego ptaka odradzającego się z popiołów. Zajmuje 469 stopni kwadratowych powierzchni nieba. Gwiazdozbiór ten został opisany przez Johanna Bayera w 1603 roku w "Uranometria".

wtorek, 13 maja 2008

Mity sięgają gwiazd. Mała Niedźwiedzica.

Według jednego z mitów gwiazdozbiór ten przedstawia Arkosa, syna Kallisto i Zeusa. Artemida oddaliła piękną nimfę ze swego orszaku, gdy ta uległa Zeusowi. Kallisto pod postacią niedźwiedzicy tułała się po lasach, gdzie powiła syna - Arkosa. Został on oddany na wychowanie Mai, córce Atlasa, bogini z góry Kyllene. Kallisto przez wiele lat nie widziała swego synka. Pod opieką Mai Arkas wyrósł na myśliwego. Pewnego dnia wyruszył na polowanie. W lesie zauważył niedźwiedzicę. Kallisto rozpoznała w myśliwym swego syna i ruszyła mu na przeciw, zapomniawszy o swym zwierzęcym wyglądzie. Arkas już miał wystrzelić ze swojego łuku, i gdyby nie Zeus, zabiłby własną matkę. By w przyszłości taka sytuacja nie miała miejsca, król bogów zamienił Arkasa w małego niedźwiadka i przeniósł razem z matką na nieboskłon. Jaśnieją tam po dziś dzień, razem obok siebie jako gwiazdozbiory: Mała i Wielka Niedźwiedzica.

Mała Niedźwidzica (URSA MINOR) potocznie zwana Małym Wozem, ma dyszel wygięty w przeciwną stronę niż dyszel Wielkiej Niedźwiedzicy. Na zakończeniu dyszla znajduje się Gwiazda Polarna, która niezmiennie wskazuje północ. Gwiazdozbiór ten zajmuje na niebie ponad 250 stopni kwadratowych i obejmuje około 20 gwiazd widocznych nieuzbrojonym okiem.